A już wkrótce post z nowymi kosmetykami !
niedziela, 25 listopada 2012
piątek, 16 listopada 2012
Shiny Box - tajemnicze pudełeczko :)
Jakże mi się uśmiech na twarzy pojawił gdy zobaczyłam kuriera z moim pierwszym pudełeczkiem Shiny Box, pełnym niespodzianek! Czym prędzej je otworzyłam.. i ??!!
A tego dowiecie się gdy tylko przetestuje kosmetyki w nim zawarte. Umieszczę wtedy recenzję każdego z nich osobna i postaram się dodać zdjęcia.
Dla ciekawych i nieświadomych czym jest Shiny Box zapraszam na stronę: http://shinybox.pl/
niedziela, 11 listopada 2012
Gąbka KONJAC
Wśród produktów które przetestowałam znajduje się GĄBKA KONJAC. Czym jest gąbka konjac?
"Gąbka konjac to produkt naturalny uzyskiwany z korzenia drzewa azjatyckiego o nazwie konjac. Początkowo do zabiegów kosmetycznych stosowano proszek pochodzący z korzenia tego drzewa. Miał on zdolność magazynowania dużej ilości wody, dlatego był idealny do zabiegów pielęgnacyjnych twarzy i oczyszczania ciała. Gąbka konjac jest w 100% biodegradowalna. Zawiera naturalny środek myjący, który pomaga wyrównać odczyn pH skóry i posiada właściwości nawilżające."
Właściwości gąbki konjac:
"Skóra jest naszym największym organem narażonym codziennie na bezpośrednie działanie czynników atmosferycznych i zanieczyszczeń powietrza. Gąbka konjac wspomaga ochronę skóry i odpowiada na jej potrzeby nawilżenia i oczyszczenia. Jest idealna do pielęgnacji zanieczyszczonej skóry każdej dorosłej osoby. Dzięki wyrównaniu pH skóra staje się miękka i elastyczna. Gładka powierzchnia gąbki pozwala delikatnie usunąć makijaż i zanieczyszczenia ze wszystkich zakamarków cery. Gąbka daje dodatkowy zastrzyk wilgoci i przyjemne uczucie świeżości skóry."
Zalety gąbki konjac:
- wykonana w 100% z włókna naturalnego
- nie zawiera barwników i sztucznych dodatków
- włókna cieńsze niż u gąbek syntetycznych i frotte
- przeznaczona do wszystkich typów skóry, idealna do cery trądzikowej i z problemami dermatologicznymi
- nie podrażnia skóry w trakcie oczyszczania
- nawilża w sposób naturalny, czyni skórę miękką i elastyczną
- pobudza krążenie krwi
- zapobiega zanieczyszczeniom skóry
- produkt biodegradowalny
- może być używana do peelingu skóry twarzy i dekoltu
Stosowanie:
1. Po dokładnym zwilżeniu gąbka staje się miękka i jest gotowa do użytku
2. Może być używana bez środka myjącego
3. Delikatnie masując oczyść skórę twarzy, szyi i dekoltu
4. Po użyciu najlepiej wypłukać w cieplej wodzie i odwiesić do wyschnięcia
To tyle od producenta. Jak widać z opisu wynika, że gąbka jest idealna do każdego typu cery, szczególnie do trądzikowej. Jej zadaniem jest nawilżyć i oczyścić skórę. Przyznam, że zakup tej gąbki był niezamierzony. Po prostu któregoś dnia zobaczyłam ją na półce w Rossmannie i pomyślałam, że może wypróbuję? :) Troszeczkę zniechęcała mnie cena, 15 zł za gąbkę? To troszkę dużo.
Moja recenzja: Gąbka jest łatwa w użyciu. Nie trzeba używać środka myjącego, wystarczy ją zwilżyć pod wodą. Po chwili jest gotowa do użycia. Jest w 100% naturalna co dla mnie jest dużym plusem, gdyż nie uczula. Po użyciu skóra jest miękka, nawilżona i oczyszczona. Przyznam, że nie wierzyłam iż zwykła gąbka może dać taki efekt. Jak się okazało, nie jest zwykła:) Nadaje się też również do peelingu. Dokładnie oczyszcza. Nie zmywałam nią jeszcze makijażu, więc ciężko jest mi powiedzieć jak spełnia swoją rolę.
Gąbka jest delikatna, nie podrażnia. Idealna dla cery wrażliwej. Pozostawia uczucie świeżości, co jest przyjemne zwłaszcza latem. Plusem jest, że posiada sznureczek i można ją powiesić do wyschnięcia. Minusem jest to, że gąbka długo schnie. Przynajmniej moja :P :)
Cena: 14,99 zł
poniedziałek, 5 listopada 2012
przymierzaj.pl
Całkiem niedawno odkryłam stronę przymierzaj.pl . Czyli wszystkie marki w jedynym miejscu. Strona pozwala na tworzenie zestawów z ciuchami znanych marek, między innymi takich jak H&M, Zara czy Bershka. Jest to świetna zabawa, która pozwala na tworzenie niezwykłych stylizacji. Zachęcam Was do odwiedzenia tej strony. A także obejrzenia moich zestawów:
czwartek, 1 listopada 2012
Pewnego dnia..
Dziś miałam bardzo męczący dzień, pewnie jak każdy z nas. Podróże, zapalone znicze i wspomnienia o bliskich, którzy odeszli. Dla mnie Ten Dzień jest szczególny. Możemy przystać na chwilę, zapomnieć o codzienności i w ciszy wspominać Tych Których kochamy. Z nadzieją, że są teraz szczęśliwi.
Po całym dniu należy się chwilka relaksu, odpoczynku od pracy i obowiązków. Ja ten czas wykorzystam bardzo miło ... z książką.
I Wam również życzę przyjemnego wieczoru! :)
ps. piękną mamy jesień, prawda? :) u mnie dziś dużo słońca i pięknych kolorowych liści!
Po całym dniu należy się chwilka relaksu, odpoczynku od pracy i obowiązków. Ja ten czas wykorzystam bardzo miło ... z książką.
I Wam również życzę przyjemnego wieczoru! :)
ps. piękną mamy jesień, prawda? :) u mnie dziś dużo słońca i pięknych kolorowych liści!
niedziela, 28 października 2012
Pielęgnacja włosów!
Tak jak obiecałam w poprzednim poście dziś o pielęgnacji włosów. Kiedyś nie przywiązywałam do tego szczególnej uwagi. Dziś to się zmieniło. Jako mała dziewczynka miałam piękne i gęste włosy.. jednak z czasem zaczęło się to zmieniać. Dorastanie i ciągłe suszenie zniszczyły moje włosy. Stały się cienkie, matowe i zaczęły się szybko przetłuszczać. Postanowiłam więc je ratować. Tylko, że bezskutecznie. Szampony różnego rodzaju, nie dawały efektów. Odżywek nie używałam gdyż nie miałam do nich cierpliwości, a te bez spłukiwania obciążały moje włosy. Trzeba więc coś z tym zrobić pomyślałam :)
Ruszyłam więc do Rossmanna po pomoc. Do zakupu szamponu Dove zachęciła mnie przecena. Wzięłam ten do włosów zniszczonych. Zaraz obok stały odżywki z tej samej serii. Pomyślałam więc, czemu nie? I również wrzuciłam do koszyka. Jakiś czas później w moje ręce wpadł również jedwab w sprayu Lioton. Kupiłam go dlatego, iż moje włosy elektryzowały się (zwłaszcza zimą). Potrzebowałam środka który temu zapobiegnie.
Zmobilizowałam się i po każdym umyciu włosów zaczęłam nakładać idealną dla mnie - jednominutową odżywkę z serii Dove. I szampon i odżywka zachwyciły mnie. Włosy są po nich miękkie i dobrze się rozczesują.
Jedwab również spełnił swoją rolę. Włosy przestały się elektryzować. Teraz już nie obędę się bez niego, zwłaszcza zimą! Plusem jest to, że dodatkowo chroni i nawilża włosy bez obciążania. Jednak najlepiej jest używać go na mokre włosy i na same końcówki.
Ale to nie koniec moich odkryć! Do kupienia maski na włosy wybierałam się jak sójka za morze. Ale w końcu postanowiłam, kupić ją w aptece. Padło na maskę Wax do włosów i skóry głowy, która ma działanie odżywcze i regenerujące.
Jestem nią zachwycona. Użyłam jej chyba z 6 raz a już widzę efekty. Włosy ładnie się układają, są mięciutkie i odżywione. Na prawdę widać różnicę.
Tak więc stan moich włosów poprawia się. Z każdym dniem widzę różnicę. Są bardziej błyszczące, delikatne i odporne na uszkodzenia.
Niestety z suszenia włosów nie zrezygnowałam, gdyż to jedyny sposób na ujarzmienie mojej czuprynki. Ale!.. aby chronić moje włosy przed wysoką temperaturą, używam sprayu z linii Dove specjalnie do tego przeznaczonego. Ładnie pachnie i chroni włosy.
Od dawna też już co miesiąc, lub dwa regularnie podcinam końcówki, co sprawia, że włosy ładnie się układają i wydają się gęstsze. Kiedyś miałam długie włosy i ciężko było mi podjąć decyzję o ich ścięciu. Jednak fryzjerka poradziła mi to gdyż połowa moich włosów była zniszczona a końcówki rozdwojone. Po pewnym czasie dojrzałam do tej decyzji i nie żałuję. Wiem, że samymi kosmetykami nie da się odbudować włosów. Te zniszczone należy ściąć i czekać na porost nowych zdrowych włosów. Oczywiście trzeba o nie dbać, aby znów nie uległy zniszczeniu :)
Uważam też, że nie trzeba wydawać mnóstwa pieniędzy na kosmetyki. Wystarczą chęci i systematyczność, by móc osiągnąć zamierzony cel :)
Tak więc zachęcam Was do dbania i nie tylko o włosy ale o ciało i duszę :) Są naszą wizytówką. Dobrze jest czuć się dobrze we własnym ciele, prawda?
Lista kosmetyków wymienionych powyżej:
1. Szampon Dove repair therapy
2. Odżywka + maska Dove repair therapy
3. Spray ochronny Dove repair therapy
4. Wax regenerująca maska do włosów Pilomax
5. Jedwab w płynie Loton Provit
Ruszyłam więc do Rossmanna po pomoc. Do zakupu szamponu Dove zachęciła mnie przecena. Wzięłam ten do włosów zniszczonych. Zaraz obok stały odżywki z tej samej serii. Pomyślałam więc, czemu nie? I również wrzuciłam do koszyka. Jakiś czas później w moje ręce wpadł również jedwab w sprayu Lioton. Kupiłam go dlatego, iż moje włosy elektryzowały się (zwłaszcza zimą). Potrzebowałam środka który temu zapobiegnie.
Zmobilizowałam się i po każdym umyciu włosów zaczęłam nakładać idealną dla mnie - jednominutową odżywkę z serii Dove. I szampon i odżywka zachwyciły mnie. Włosy są po nich miękkie i dobrze się rozczesują.
Jedwab również spełnił swoją rolę. Włosy przestały się elektryzować. Teraz już nie obędę się bez niego, zwłaszcza zimą! Plusem jest to, że dodatkowo chroni i nawilża włosy bez obciążania. Jednak najlepiej jest używać go na mokre włosy i na same końcówki.
Ale to nie koniec moich odkryć! Do kupienia maski na włosy wybierałam się jak sójka za morze. Ale w końcu postanowiłam, kupić ją w aptece. Padło na maskę Wax do włosów i skóry głowy, która ma działanie odżywcze i regenerujące.
Jestem nią zachwycona. Użyłam jej chyba z 6 raz a już widzę efekty. Włosy ładnie się układają, są mięciutkie i odżywione. Na prawdę widać różnicę.
Tak więc stan moich włosów poprawia się. Z każdym dniem widzę różnicę. Są bardziej błyszczące, delikatne i odporne na uszkodzenia.
Niestety z suszenia włosów nie zrezygnowałam, gdyż to jedyny sposób na ujarzmienie mojej czuprynki. Ale!.. aby chronić moje włosy przed wysoką temperaturą, używam sprayu z linii Dove specjalnie do tego przeznaczonego. Ładnie pachnie i chroni włosy.
Od dawna też już co miesiąc, lub dwa regularnie podcinam końcówki, co sprawia, że włosy ładnie się układają i wydają się gęstsze. Kiedyś miałam długie włosy i ciężko było mi podjąć decyzję o ich ścięciu. Jednak fryzjerka poradziła mi to gdyż połowa moich włosów była zniszczona a końcówki rozdwojone. Po pewnym czasie dojrzałam do tej decyzji i nie żałuję. Wiem, że samymi kosmetykami nie da się odbudować włosów. Te zniszczone należy ściąć i czekać na porost nowych zdrowych włosów. Oczywiście trzeba o nie dbać, aby znów nie uległy zniszczeniu :)
Uważam też, że nie trzeba wydawać mnóstwa pieniędzy na kosmetyki. Wystarczą chęci i systematyczność, by móc osiągnąć zamierzony cel :)
Tak więc zachęcam Was do dbania i nie tylko o włosy ale o ciało i duszę :) Są naszą wizytówką. Dobrze jest czuć się dobrze we własnym ciele, prawda?
Lista kosmetyków wymienionych powyżej:
1. Szampon Dove repair therapy
2. Odżywka + maska Dove repair therapy
3. Spray ochronny Dove repair therapy
4. Wax regenerująca maska do włosów Pilomax
5. Jedwab w płynie Loton Provit
piątek, 5 października 2012
BB Cream vs BB Cream :)
Dziś mam dla Was recenzję porównawczą dwóch kosmetyków. A mianowicie dwóch kremów z linii Garniera. Oba w odcieniu Light.
Numer 1 kupiłam już jakiś czas temu. Zachęciły mnie do tego reklamy o nieskazitelnie pięknej cerze po użyciu tego kosmetyku. Jak się szybko okazało coś w tym jest. Według producenta krem upiększa, koryguje niedoskonałości, nawilża, ujednolica i rozświetla. Do tego dopasowuje się do naszej karnacji i jest praktycznie niewidoczny. Czy po nałożeniu BB kremu zauważyłam jeakieś zmiany?
TAK! Mogę z czystym sumieniem polecić Wam go. Producent nie kłamie. Krem świetnie sprawdza się na "szybkie" wyjścia. Zastępuje krem nawilżający i fluid. Cera po nim wygląda na świeżą i wypoczętą.
Krem jest niedrogi, kosztuje coś około 20 zł za 50 ml. Polecany jest szczególnie dla cery suchej i normalnej. Moja jest od mieszanej po tłusta, ale mimo wszystko skusiłam się na ten produkt i nie żałuję. Minusem jest jednak błyszczenie się twarzy po kilku godzinach. Być może to efekt tego iż moja cera nie jest sucha.
Jednakże POLECAM!
Moja ocena to 9/10
Numer 2 kupiłam niedawno. Decyzję o kupnie podjęłam wyczytując gdzieś, że takowy krem ma się niedługo pojawić w drogeriach. Pomyślałam wtedy, Świetnie! Coś dla mnie. Do cery tłustej i mieszanej. Według producenta krem ma te same właściwości co poprzednia wersja + dodatkowo matuje. Jak się szybko okazało krem nie spełnił moich oczekiwań. W przeciwieństwie do poprzedniego ma rzadką konsystencję przez co ciężko rozprowadzić go na skórze. Po nałożeniu daje efekt wysuszenia skóry. Po kilku godzinach cera i tak zaczyna błyszczeć. Było to dla mnie dziwne. Tak więc zostanę przy pierwszej wersji kremu!
Krem kosztuje ok 20 zł i ma 40 ml.
Moja ocena to 5/10
Podsumowując:
Wygrywa krem numer 1 !
Mimo, iż moja cera jest tłusta drugi krem nie spełnił swojej roli. Za to z pierwszego jestem bardzo zadowolona. Oba kremy są w tej samej cenie. Posiadają jedynie inne opakowania. Myślę, że oba są wygodne w użytkowaniu.
A już w kolejnej notce o pielęgnacji włosów z Dove i Wax.
czwartek, 4 października 2012
Photos..
Od pewnego czasu poważnie zastanawiam się nad kupnem aparatu. Chciałabym żeby był łatwy w obsłudze, robił dobre jakościowo zdjęcia, i oczywiście był dla amatora. Ukrycie marzy mi się lustrzanka. Robią one niesamowite zdjęcia! Jednak czy jest dla mnie? Jaki możecie polecić aparat dla osoby rozpoczynającej swoje pierwsze kroki w świecie fotografii? :)
środa, 26 września 2012
Witam na moim blogu!
Po prawej stronie bloga umieściłam kilka bloggerek, które już od jakiegoś czasu regularnie obserwuję. Lubię Ich styl, choć każdy jest inny. Ale nie tylko to przypadło mi do gustu. Wyróżniają się One nie tylko pięknymi stylizacjami, ale też cechami, które sprawiają, że coś do Nich przyciąga. Przede wszystkim są bardzo naturalne, a ich styl nie jest "przebrany". Uwielbiam zaglądać i patrzeć na to jak się rozwijają i bawią modą. Podsumowując: są dla mnie inspiracją. Każda z Nich osobno.
Dlatego też zachęcam do odwiedzania tych Niesamowitych Kobiet:)
A teraz troszkę o czymś innym. Zakładając ten blog do końca nie wiedziałam o czym on będzie. Chciałam żeby był o mnie, o moich pasjach, o życiu. Jestem młodą osobą, mam 21 lat i ciągle uczę się życia. Szukam swojego miejsca na ziemi, tego co przyniosłoby mi szczęście. Jak każdy mam kilka marzeń, jakieś plany.. i pasje! Uwielbiam bawić się modą. Chodzić na zakupy. Być może kiedyś odważę się pokazać Wam siebie i jakąś z moich stylizacji, jeżeli tak to można nazwać :P. Od dziecka moją pasją było rysowanie, malowanie.. itp Nie umieściłam tego w nagłówku bloga, ponieważ nie byłam pewna czy będę zamieszczać tu moje rysunki. Być może kiedyś coś Wam pokaże:) Lubię też kosmetyczne nowości. Nieustannie poszukuję dla siebie tzw. "kosmetyków idealnych". Moje cera jest trądzikowa, więc ciężko mi coś dobrać. Zwłaszcza, iż jest to trądzik podskórny. Moją kolejną pasją jest gotowanie. Na nie mam najmniej czasu - gdyż pracuję i więcej nie ma mnie w domu niż jestem. Ale gdy tylko znajdę czas, zawsze chętnie coś upichcę. Może uznacie mnie za wariatkę :P ale to nie koniec! Kiedyś pisałam opowiadania, wiersze - i to mój ukryty talent. I nadal lubię to robić. Oczywiście większość mojego czasu wypełnia praca, jednak staram się zawsze znaleźć czas na pasje które kocham. Czasem wystarczy tylko czegoś chcieć, by móc to osiągnąć!
I myślę, że się ze mną zgodzicie.
Hmm.. pisząc to zastanawiam się czy ktokolwiek przeczyta moje wypociny. I śmiać mi się chce, gdyż jak widać blog prowadzę od niedawna i nie mam zbyt wielu czytelników :P żeby nie powiedzieć zero :D
Ale mimo wszystko pozdrawiam !
Dlatego też zachęcam do odwiedzania tych Niesamowitych Kobiet:)
A teraz troszkę o czymś innym. Zakładając ten blog do końca nie wiedziałam o czym on będzie. Chciałam żeby był o mnie, o moich pasjach, o życiu. Jestem młodą osobą, mam 21 lat i ciągle uczę się życia. Szukam swojego miejsca na ziemi, tego co przyniosłoby mi szczęście. Jak każdy mam kilka marzeń, jakieś plany.. i pasje! Uwielbiam bawić się modą. Chodzić na zakupy. Być może kiedyś odważę się pokazać Wam siebie i jakąś z moich stylizacji, jeżeli tak to można nazwać :P. Od dziecka moją pasją było rysowanie, malowanie.. itp Nie umieściłam tego w nagłówku bloga, ponieważ nie byłam pewna czy będę zamieszczać tu moje rysunki. Być może kiedyś coś Wam pokaże:) Lubię też kosmetyczne nowości. Nieustannie poszukuję dla siebie tzw. "kosmetyków idealnych". Moje cera jest trądzikowa, więc ciężko mi coś dobrać. Zwłaszcza, iż jest to trądzik podskórny. Moją kolejną pasją jest gotowanie. Na nie mam najmniej czasu - gdyż pracuję i więcej nie ma mnie w domu niż jestem. Ale gdy tylko znajdę czas, zawsze chętnie coś upichcę. Może uznacie mnie za wariatkę :P ale to nie koniec! Kiedyś pisałam opowiadania, wiersze - i to mój ukryty talent. I nadal lubię to robić. Oczywiście większość mojego czasu wypełnia praca, jednak staram się zawsze znaleźć czas na pasje które kocham. Czasem wystarczy tylko czegoś chcieć, by móc to osiągnąć!
I myślę, że się ze mną zgodzicie.
Hmm.. pisząc to zastanawiam się czy ktokolwiek przeczyta moje wypociny. I śmiać mi się chce, gdyż jak widać blog prowadzę od niedawna i nie mam zbyt wielu czytelników :P żeby nie powiedzieć zero :D
Ale mimo wszystko pozdrawiam !
niedziela, 23 września 2012
Recenzje: Żel Garnier, Demakijaż Ziaja, Maseczki Avon
No i mamy kalendarzową jesień. Dni są coraz chłodniejsze, a na dworze widać już zżółknięte liście. Krótkie topy, szorty i sandałki na dobre ustąpiły miejsca grubym swetrom i kurtkom ;) Nie wiem jak Wy, ale ja już nie obędę się nawet bez ciepłych skarpetek. Ostatnio nawet już zmokłam. Jednym słowem: Witaj jesień!
I. Dzisiaj mam dla Was recenzję kilku kosmetyków. Pierwszym z nich jest żel Czysta Skóra z Garniera.
3 w 1: Żel myjący - Peeling - Maseczka
Dla kogo? Cera tłusta, mieszana ze skłonnością do niedoskonałości, wyprysków, zaskórników.
Zawiera kwas salicylowy, cynk oraz glinkę.
150 ml
Używam go już bardzo długo ( coś koło roku ). Może dlatego, że jak na razie jest jedynym który spełnia wszystkie moje wymagania. Idealnie oczyszcza skórę twarzy, pozostawia ją gładką i nie wysuszoną. Reguluje wydzielanie sebum. Używam go każdego dnia na noc. I od kąd to robię zauważyłam u siebie znacznie mniej zaskórników.
Żel ma potrójne zastosowanie. Można używać go jako żel, peeling czy maseczkę.
Ja zazwyczaj wybieram tą pierwszą opcję. Używając go zarówno jako żelu czy peelingu nie zauważyłam znacznej różnicy. Działanie jest podobne.
Natomiast jako maseczka dobrze matuje skórę pozostawiając ją miękką w dotyku i oczyszczoną.
Wystarcza na więcej niż miesiąc stosowania!
Cena produktu: ok 20 zł
Ogólna ocena: 9/10
Polecam!
II. Drugim kosmetykiem jest płyn do demakijażu Ziaja.
De-makijaż Uniwersalny
Dla kogo? Polecany dla osób stosujących soczewki kontaktowe. Przebadany okulistycznie. Nie zawiera substancji zapachowych.
120 ml
Jest niedrogi. A za tą cenę można spodziewać się czegoś gorszego. Trafiałam na droższe produkty do demakijażu oczu, które szczypały i podrażniały oczy. Używam go gdyż zazwyczaj maluję tylko oczy. Delikatnie zmywa makijaż, nie podrażnia delikatnej skóry oczu.
Jedynym minusem jest pozostawienie lepkości po użyciu, która jednak za jakiś czas znika.
Cena produktu: ok 5 zł
Ogólna ocena: 8/10
Polecam dla osób które potrzebują produktu tylko do demakijażu oczu!
III. Kolejnym produktem, a właściwie produktami są Maseczki z Avonu.
Oczyszczająca Maseczka do twarzy Planet Spa od Avon Lawenda i Jaśmin
Dla kogo? Producent nie podaje tej wiadomości, ale zakładam, że jest ona do każdego rodzaju cery
75 ml
Do zakupu maseczki zachęciła mnie zniżka ceny. Od zawsze chciałam ją wypróbować jednak ciągle wydawała mi się za droga. Maseczka ma gęstą, fioletową konsystencję, która rozprowadzona na skórze po paru minutach zamienia się w pewnego rodzaju maskę. Po zmyciu skóra jest napięta i oczyszczona. Jednak mojego serca nie podbiła. Używałam już dużo lepszych oczyszczających masek.
Cena produktu: ok 20 zł
Ogólna ocena 4/10
Nawilżająca maseczka do twarzy Planet Spa Avon z oliwką.
Dla kogo? Podobnie jak w poprzedniej nie ma podanej wiadomości. Uważam jednak, że może być idealna do skóry suchej potrzebującej nawilżenia.
75 ml
Z tą maseczką jest dokładnie odwrotnie niż z oczyszczającą. Już po pierwszym użyciu skóra jest nawilżona i mięciutka. Przypadła mi do gustu, tak, że poleciłam ją znajomym. Co prawda moja skóra jest nie sucha, lecz mieszana, to i tak maseczka idealnie się sprawdziła. Konsystencja jest lekko żelowa, dobrze się rozprowadza.
Cena produktu: ok 20 zł
Ogólna ocena: 9/10
Polecam!
środa, 19 września 2012
Trendy Jesień/Zima 2012
Mój blog będzie nie tylko bogaty o recenzje kosmetyków, ale także o nowinki ze świata mody. Tak więc każdy będzie mógł znaleźć tu coś dla siebie! Zacznę więc od tego, co będzie modne jesienią i zimą bieżącego roku. Taka mała ściągawka dla tych ciekawskich :)
I. Tak więc przedstawiam Wam najmodniejsze kolory tej jesieni:
Burgund (bordo) - okrzyknięty królem nadchodzącego sezonu. Pojawiać będzie się niemal wszędzie! Na kurtkach, swetrach, spodniach, płaszczach, torebkach, butach czy dodatkach. Mi ten kolor początkowo nie przypadł do gustu, jednak gdy na sklepowej półce ujrzałam bordowe spodnie, oszalałam na ich punkcie i oczywiście nie mogło ich zabraknąć w mojej szafie!
Kobalt - czyli nasz przepiękny odcień niebieskiego. Uwielbiam ten kolor. Może dlatego, że pięknie ożywia każdą karnację. Projektanci zachęcają by nosić go "od stóp do głów".
I. Tak więc przedstawiam Wam najmodniejsze kolory tej jesieni:
Burgund (bordo) - okrzyknięty królem nadchodzącego sezonu. Pojawiać będzie się niemal wszędzie! Na kurtkach, swetrach, spodniach, płaszczach, torebkach, butach czy dodatkach. Mi ten kolor początkowo nie przypadł do gustu, jednak gdy na sklepowej półce ujrzałam bordowe spodnie, oszalałam na ich punkcie i oczywiście nie mogło ich zabraknąć w mojej szafie!
Khaki (zieleń) - kolejnym kolorem jest khaki. I nie tylko w odcieniu tzw. zgniłej zieleni. Odcień morski czy ciemny butelkowy to absolutny must have tego sezonu! A co za tym idzie, również moro. Ja osobiście nie jestem przekonana co do tego koloru.
Ceglasty, Miedź, Złoto - te trzy kolory również królują na wybiegach polskich projektantów. Zresztą sami zobaczcie! Od zawsze uwielbiałam złote dodatki! A wy ? :)
Róż ( amarant, śliwka ) - wszelkie odcienie różu ( szczególnie tego mocnego ) i fioletu również zobaczymy na półkach w sieciówkach.
Poza tym kolory również modne tej jesieni to: czerń ( występująca szczególnie w koronkach ) i biel. Te ponadczasowe i zawsze modne kolory komponują się idealnie ze wszystkim!
Tak więc jak widzicie czeka nas kolorowy zawrót głowy! Ja już mam swoich ulubieńców, a Wy ? :)
II. W kolejnej części przedstawiam Wam najmodniejsze tkaniny, style itp
Futro - oczywiście te sztuczne, pojawiać się będzie w postaci płaszczy, torebek czy dodatków
Zamsz - równie modny wraca na wybiegi
Brokatowe materiały - idealne nie tylko na sylwestrową zabawę
Styl militarny - szczególnie w towarzystwie ćwieków
Frędzle - na torebkach, butach
Oversize - tej jesieni możemy pozwolić sobie na noszenie za dużych ubrań! zwłaszcza pięknych swetrów
Wzorzyste materiały - na legginsach, topach, bluzkach
Skóra - w każdej postaci, na kurtkach, spodniach, torebkach
Ćwieki - na butach, torebkach, dodatkach, gdzie się da!
To by było na tyle. I jak Wasze odczucia? Niektórzy twierdzą, że kolory jesieni zapowiadają się bardzo smutno na tle neonów i pasteli. Ja uważam, że kolory są piękne i bardzo podoba mi się nadchodząca moda. Może z wyjątkiem kilku rzeczy :)
Jednak najważniejsze to by nie zatracić się w tym wszystkim. By pomimo być sobą i nadchodzące trendy traktować jedynie jako dodatek do nas, i co najważniejsze czuć się swobodnie :)
Jednak najważniejsze to by nie zatracić się w tym wszystkim. By pomimo być sobą i nadchodzące trendy traktować jedynie jako dodatek do nas, i co najważniejsze czuć się swobodnie :)
poniedziałek, 17 września 2012
We wstępie..
..chciałabym powitać Was na moim blogu!
Mam na imię Ewa i będę umieszczać tu dla Was, recenzje kosmetyków które uda mi się przetestować. Mam nadzieję, że będzie to dla Was przydatne i pomocne!
A oto kilka zdjęć kosmetyków, które niebawem pojawią się na blogu:
Mam na imię Ewa i będę umieszczać tu dla Was, recenzje kosmetyków które uda mi się przetestować. Mam nadzieję, że będzie to dla Was przydatne i pomocne!
A oto kilka zdjęć kosmetyków, które niebawem pojawią się na blogu:
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)























